poniedziałek, 20 marca 2017

wrazenie

Mam tylko służebność w drodze. A jak wygląda sprawa, skoro sąsiad teraz nie chce się dołożyć, i np teraz położę gruz na własny koszt, ten za jakiś czas poprowadzi sobie np kostkę brukową tyldo siebie, czy będzie mógł życzyć sobie zwrot części kosztów jak tylko do siebie to poprowadził? powiem wam tak, sami sobie robicie pod górkę. idziesz, pytasz, wycinasz. takie to trudne ? będąc współwłaścicielem nigdy nie cofnie Ci nikt służebności, warunków po których się poruszasz i zawsze masz wpływ na to, co się na tym obiekcie dzieje.Ja musialem sam zakupic 2 wywrotki gruzu na droge i niestety nie licze na to ze ktos mi za to zwroci. Sasiada sprawa z czego chce robic droge byle byla przejezdna i nie ma prawa zadac od ciebie jakichkolwiek kosztowNie bardzo rozumiem układ - dwa przedsionki? Jeden przy garażu, drugi przy tarasie? Taras od północy? Ten przy tarasie zdecydowanie za mały. Nie ma gdzie nawet wieszaka wcisnąć, a co dopiero jakąś szafę na ubrania, buty itd. Dalej, w korytarzu też nie ma na to miejsca. Obydwa wejścia jakieś takie dziwne będą robiły pierwsze wrażenie na gościach. Z jednego wpadasz na ścianę i w bok masz kuchnię, z drugiego długi tunel na końcu którego jest kuchnia. Jedna łazienka to dla pary. A tu mamy trzy sypialnie. Co najmniej jeszcze klopik z prysznicem by się przydał, albo i "pełnoprawna" druga łazienka. W pokoju obok garażu drzwi trzeba przesunąć na północ - żeby szafę za nimi wstawić. Ten pokój ma być za karę? Nie chciałbym mieć jedynego okna na północ. Mało miejsca na szafy i nie ma garderoby. Nie ma gdzie trzymać rzeczy. Garaż (za) mały. Tak samo pomieszczenie gospodarcze. Co z tego, że gaz czy PC - wstawisz urządzenie, zasobnik i przejść będzie ciężko. Zresztą, widać to na rzucie. Wentylacja grawitacyjna? Czy rekuperator też wciśniesz do tego przejścia? Jesteś budowlańcem, że chcesz dom łatwy w budowie? Co do kosztów utrzymania i budowy trudno coś wnioskować na podstawie samego rzutu. W miarę prosta bryła, więc powinno być w miarę tanio. Choć jakby dach był dwuspadowy, a jeszcze lepiej płaski to byłoby taniej. No i szerokość wymusza ściany nośne i ławy w środku, a nie tylko zewnętrzne. ale może ja mam inne poglądy, nie wiem, facebooka też nie mam, to dziwny jestem Ja musialem sam zakupic 2 wywrotki gruzu na droge i niestety nie licze na to ze ktos mi za to zwroci. Sasiada sprawa z czego chce robic droge byle byla przejezdna i nie ma prawa zadac od ciebie jakichkolwiek kosztow

zgoda

Mi przeszkadzają drzewa na końcu drogi (bo mam działkę dalej i utrudniają dojazd). Ale jestem prawie pewien, że jak wytnę, to zawiadomią organy o kradzieży. I jeszcze inny temat - co do zgód na media, to mieliśmy zgodę na innej działce sąsiada, do puszczenia kabli jego działką. PGE powiedziało, że możemy sobie w buty to włożyć. Oni mają swoje (jak wyżej widać) procedury. I inny temat - nie dalej jak dzisiaj ze skrzynki wyjąłem takie pismo. Sytuacja jest bardziej pokręcona, niż myślisz. Trzeba rozróżnić korzystanie rzeczy, czynności zwykłego zarządu i przekraczające zwykły zarząd. A to, wbrew pozorom, nie jest takie oczywiste i sądy dosyć uznaniowo je kwalifikują. Np. SN stwierdził w uchwale III CZP 18/02: "Instalowanie kanalizacji sanitarnej, klimatyzacja warszawa montaż opadowej i wodociągu na nieruchomości, będącej przedmiotem współwłasności, może mieścić się w ramach zwykłego zarządu, jeżeli nieruchomość służy współwłaścicielom wyłącznie do ułatwienia korzystania z innych nieruchomości (wspólna droga),ale jaki to ma związek z pytaniem 1 postu. zapytał chłopak, czy sąsiad się musi dołożyć. nie musi. nawet może zabronić. tylko co to za sąsiad i kto komu zabroni zrobienia czegoś "dobrego" dla drogi ? z mediami to już inna kwestia, musisz mieć na papierze zgody. ja takie zgody pozbierałem przed zakupem działki. wystarczyło do prądu, gazu, wody i kanalizacji. a jak ktoś nie chce Ci dać zgody na media, to w sądzie masz 100% wygrane. Różnica jest taka ze pytający nie jest jedynym właścicielem tej drogi i wszystko co dzieje się z tą drogą jest zależne od woli reszty właścicieli .. Tak samo u Ciebie ... Jak wykonałeś SAMOWOLNIE i bez zgody innych właścicieli drogi jakieś zmiany / przeróbki to inni właściciele mogą spokojnie do sądu i link sąd nakaże CI przywócenie stanu poprzedniego i jeszcze zapłącisz karę za SAMOWOLĘ .. Ja mam przy działce drogę "gminą" i nie mogę jej utwardzić bez zgody gminy jestem współwłaścicielem drogi prywatnej - działki, która została wydzielona i nadano jej status drogi dojazdowej. prywatnej. żartujesz, że jak zamówiłem sobie wywrotkę podłoża, utwardziłem i zrobiłem "cacy" to mnie sąsiad poda do sądu ? Mam taki wpływ, że właściciel ma obowiazek utrzymać ją drożną (np wyciąć drzewa, nie może zaorać czy pozbawic możliwości otwarcia szlabanu). A jak jestem współwłaścicielem, to muszę wszystkich pozostałych prosić o zgodę na wyciecie drzew. I takq MI mnie czeka, jak nowy właściciel ogrodzi swoją działkę którą w tej chwili omijam drzewa rosnace na całej szerokosci drogi. Drzewa przeszkadzają tylko mi. Reszta współwłaścicieli będzie się cieszyła, bo zmniejszy się ruch na drodze. z jakimi ludźmi wy żyjecie... a jak masz służebność to niby masz wpływ na to, co dzieje się na drodze ? a wymieniona na wstępie inwestycja ma na celu zwiększenie użyteczności jednej z nich. "

błoto

mysle o kupnie działki pod budowę mojego wymarzonego domu, chciałbym zapytac czy potrzebne bedzie przed kupnem zbadanie gruntu czy np nie jest to teren podmokły jeżeli w obrębie nie ma żadnej rzeki, bagien itd., a obok mam dwóch sasiadów ktorzy juz postawili domki? pytam ponieważ niedawno rozmawiałem z kolegą który nie wykonał zadnych badan geologicznych, sprzedawca zapewniał Go, ze teran w 100% nadaję sie pod budowe, a jak się później okazało - działka na terenie podmokłym i musi robić głebsze fundamenty co generuje wieksze wydatki..Badanie gruntu to podstawa. Koszt takiego badanie jest znikomy w stosunku do kosztów, które trzeba ponieść w przypadku stwierdzenia niekorzystnych warunków gruntowych. Z mojego doświadczenia podam dwa przypadki. Pierwszy to stwierdzenie nienośnych warstw na głębokość 1,5m - konieczność wymiany gruntu. Drugi to stwierdzenie cieku wodnego pod budynkiem po wybudowaniu. Sytuacja była taka, że z pospółki zostały wypłukane drobne frakcje i wszystkie posadzki się pozapadały. Badanie gruntu trzeba zrobić.warto zrobić badania gruntu przed zakupem działki ! z Opinii geotechnicznej w zasadzie wiadomo wszystko o nośności / rodzaju gruntu, ale też o wodach gruntowych, co ma wpływ i na posadowienie budynku, jak i na rodzaj izolacji wodochronnej przyszłych fundamentów budynku.Po roztopach droga zrobila sie okropna, same bloto i mozna sie zakopac. Myslalem aby na droge wysypac chociaz gruz i zaproponowalem sasiadowi ktory jest przede mna 30m abysmy to zrobili razem. On mowi ze odcinek do niego mozemy zrobic, a od niego do mnie to juz sam sie mam martwic. Czy faktycznie go to nie ochodzi? Bo mamy na ten odcinek wspolna sluzebosc i koszta pogotowie kanalizacyjne Warszawa utrzymania Jak macie wspólną służebność na całą drogę (w tym odcinek od jego posesji do Twojej), to nawet na papierze sąsiad nie ma racji. Niemniej, zakładając, że macie wspólną służebność bez określenia udziałów, nie możesz wykonać naprawy drogi na wspólny koszt bez jego zgody, chyba że dostaniesz zgodę sądu. Jak macie wspólną służebność na całą drogę (w tym odcinek od jego posesji do Twojej), to nawet na papierze sąsiad nie ma racji. Niemniej, zakładając, że macie wspólną służebność bez określenia udziałów, nie możesz wykonać naprawy drogi na wspólny koszt bez jego zgody, chyba że dostaniesz zgodę sądu mam 9 współwłaścicieli drogi i nigdy nikogo nie pytałem o żadną zgodę. 6 współwłaścicieli nie użytkuje drogi, 3 w tym ja tak. poszedłem i mówie, panowie, robimy drogę bo nie będziemy jeździć pół metra w błocie. zamówiłem 100 ton pozostałości poasfaltowych za 1800 zł i wszyscy solidarnie ponieśliśmy koszty nie chcieli by, to bym sobie www zrobił tylko do mojej działki i tyle jesteś współwłaścicielem, masz część drogi a nie jakieś służebności co do zgody mediów - ja sobie zebrałem zgody puszczenia jakichkolwiek mediów przed kupnem działki. i nie ma problemu

piątek, 24 lutego 2017

obieg

Nie mam takiej funkcji bo nie chciałem ale uważam, że dostarczone ciepło do DZ z reku nie wpłynie za bardzo na pracę chłodzenia pasywnego. Może nawet pomóc w nie przekroczeniu punktu rosy. Mało tego, chłodzenie pasywne też dodatkowo będzie regenerowało DZ.Fakt że te 25kWh to malutko w ogólnym bilansie nasłonecznienia takiej powierzchni gruntu, ale:Założenia to jedno, a moc PCi potrzebna do pokrycia zapotrzebowania na ciepło to drugie.To układ chłodzenia pasywnego który działa sporadycznie w okresie doby (i to nie każdej), ale oczywiście jakaś analogia jest. To czym zajmuje się druga pompa może obsłużyć zawór trójdrożny przy jednej robocie pompy DZ. Gdzieś czytałem że w takim układzie jak się nie zachowa odpowiednich średnic to mogą pojawiać się dziwne dźwięki związane z różnicami oporów hydraulicznych tych dwóch obiegów. Chodziło mi tylko o pokazanie możliwości pracy dolnego źródła z dwoma pompami obiegowymi. W Twoim wypadku jedna pompa obsługiwałaby PCi, a druga nagrzewnicę/chłodnicę. IMHO, taki układ jest prostszy, bo można bez problemu dopasować wydajność pomp obiegowych do zapotrzebowania PCI i wentylacji. Ale jak ktoś wcześniej napisał : "diabeł tkwi w szczegółach" - trzeba konkretny układ zaprojektować, obliczyć opory hydrauliczne, spadki temperatur, dobrać wydajności pomp obiegowych. De facto rozważamy tylko jak taki układ można postawić, ale jakby przyszło co do czego to tak napisał: - trza tą pompę dokładnie obejrzeć. Dla takich niestandardowych rozwiązań trzeba albo robić projekt do klocków z których się to składa, albo kompletować elementy do założeń projektu. Tej jak zdaje się dalej nie znasz. Im mniejsza moc będzie potrzebna tym krótszy wymiennik wystarczy. Cały wymiennik i tak bedzie sie skladał kilku pętli tworząc jeden układ, więc nie za bardzo widzę sens dawania dwóch pomp obiegowych. Ale może wypowie się jakiś hydraulik z krwi i kości. - słońce operuje z mocą 05-1,0 kW/m2 ale żeby ta ilość energii dotarła do grunty to powierzchnia powinna być pozbawiona jakiejkolwiek roślinności. Nawet ładnie przystrzyżony trawnik znacząco ograniczy http://klimatyzacjapolska.pl ilość promieniowania docierającego do gruntu (ciężko sobie wyobrazić 800m2 działki pokrytej tylko trawą). - te 25kWh jest dostarczane bezpośrednio na głębokość około 1,5m. Wiem że to dalej "pikuś", ale z takich właśnie pikusi rodzą się oszczędności, tym bardziej że w tym przypadku jakoby mimochodem. Ale teraz już mniej więcej wiesz.To mówiąc krótko, korzystniej według Was będzie robić dolne źródło PC i GWC jako jeden organizm z dwiema pompkami osobnymi dla każdego urządzenia o długości 800mb fi 32 , czy jednak dwa oddzielne układy? Jeśli odzielne to dla GWC fi 32 odługości 300mb a dla PC jakieś 500-600mb też fi 32 i to powinno w zupełności według Was wystarczyć, czy może po poznaniu moich założeń Jani trochę mniej?

sobota, 26 listopada 2016

praktyczny

A co do fundamentów to masz tylko słupy, bez wypełnienia pomiędzy nimi (może trzeba przewiązać pod ziemią - nie wiem), ale odpada dużo prac ziemnych i można wykorzystać pustkę powietrzną pod takim domem do ocieplenia (tam będzie więcej stC, niż na otwartej przestrzeni). Wydaje mi się, że to taniej niż klasycznie, skoro odpada z 10m3 betonu na same ściany fundamentowe. Jak zrobisz strop zamiast chudziaka i cieńsze ocieplenie, to i tak koszt całego fundamentu będzie mniejszy niż tradycyjnego. Robocizna też bez jakiś kosmosów - netbet sam słupy z wiadra lał. Belki to też standard, bo robi się podciągi na normalnych budowach. Na tym opierasz co chcesz - nawet pudełko ze styropianu.Wrócę jeszcze do tematu ścian grzejnych. Zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby układać kable grzejne po obu stronach pełnej ściany z GK (z wełną w środku). Wtedy grzejesz tylko to pomieszczenie które potrzebujesz. Bo jak np. rozwiązać grzewczą ścianę działową pomiędzy salonem a sypialnią ? Salon duży, wymaga większej mocy grzewczej, co dla sypialni będzie zdecydowanie za ciepło.Tak sobie mysle, czy jesli zuzycie na CO/CWU na dzis mozna w Twoim obecnym domu ograniczyc do tak malych ilosci, to czy nie lepiej dolozyc jaies solary i maly buforek i ocierac sie o samowystarczalnosc? Bo ta pogon za domem konstrukcyjnie idealnie cieplym i szczelnym moze sie niegdy nie skonczyc.... Sam fakt, ze taki dom jak Twoj obecny jest w stanie skrocic sezon grzewczy o dobre 50-80 dni ladnie pokazuje roznice, miedzy takim jak moj (niby energooszczednym) a takim jak Twoj, calkiem bliski pasywnemu.Jakis magazyn jest potrzebny, mozna ew. fotoogniwa i tez ladowac bufor i bujac z niego klime, ale bez akumulatorow na 3-4 dni tez bedzie ciezko... Mysle, ze trzbea sie pogodzic ze strata 1000 KWh/100m2/sezon bo proba zaspokojenia 100% potrzeb moze nie miec sensu ani ekonomicznego ani praktycznego Zaczynasz grzac duzo pozniej niz inni, konczysz grzac duzo wczesniej niz klimatyzacja Wilanów inni, jak wyjdzie slonce nagrzewa i w srodku zimy wiecej niz trzeba, pozostaje z tego maks. 30-40 dni, jesli odpowiedniej wielkosci solar moglby zakumulowac energie na 3-4 dni do przodu to praktycznie dom staje sie samowystarczalny pod katem CO/CWU. I wcale nie musi byc U scian czy dachu znacznie ponizej 0,1, niech bedzie w tej okolicy, juz dzis widac, ze zyski bytowe i slonecznie z takim U sa wystarczajace. Reasumując: fundament łatwiej, taniej i cieplej, a ściany taniej. Całość może za to zabrać więcej czasu.

uproszczenie

Obliczenia są podstawą, ale poprzez pewne uproszczenia nie zawsze mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Po stronie zewnętrznej, wiadomo co innego. Ale przy podłodze na gruncie często warstwy wyglądają tak: przegroda zew. styro, paroizolacja (wylewka parkiet itp). Więc podobnie jak u Ciebie na ścianie zew.Ławy można by podnieść nad poziom gruntu - będzie fundament punktowy ze słupami w ziemi, a te słupy połączone belkami w wieńcu i niżej pod poziomem podłogi. Potem strop podłogowy i sufitowy na tych belkach, co zaletę ma taką, że można taką podłogę oddzielić od gruntu, i ocieplić od spodu, albo góry, a dookoła obsypać ziemią i mamy coś a'la piwnica, ze stałą temperaturą i brakiem "ssania" przez grunt. Do tego ściany i sufit ze słomy 60cm i mamy tanio, ciepło i we własnym zakresie. OK - słomą to trochę przegięcie, ale można obić listwami jakimiś albo płytami i folią i w środek napchać wełny albo celulozy, bo styropian będzie zbyt głośny raczej. Mamy połączenie zalet domów szkieletowych (ciepło) ze sztywnością konstrukcji murowanych. Strop na górze analogicznie do zwykłej konstrukcji a na podłodze jego cena może być częściowo rekompensowana brakiem konieczności dawania 30cm styropianu (pod spodem powietrze +8C), oraz brakiem konieczności prowadzenia robót ziemnych (głównie chodzi o nawiezienie piachu) i budowania pełnych fundamentów. Nie wiem co na to konstruktorzy budowlani - jaki musiałby być przekrój belek i słupów i w związku z tym koszt, ale widuję domy z dobudówkami na cieniutkich, wysokich słupach, więc uważam, że byłoby to bardzo tanie. Ja osobiście trzymam kciuki za Twój projekt, z pewnych budowa przyłączy kanalizacyjnych rozwiązań pewnie sam skorzystam.Taki słup 25x25cm będzie materiałowo kosztował jakieś 30zł/mb, belka 25x40cm (?) jakieś 50zł/mb. Konstrukcja nośna wyjdzie 5000 za materiał (w tym fundament) dla lekkiego domku. Robocizna chyba też wychodzi dobrze, skoro tak się buduje Biedronki i inne galerie handlowe. Zwracam tylko uwagę, ponieważ jest trochę wątków, gdzie dali izolacje od środka, co nie przyniosło dobrych rezultatów. Wydaje mi się, że w pewnych okresach na ścianach możesz mieć efekt podobny do styropianu położonym na chudziaku.

czwartek, 16 kwietnia 2015

twoje pieniądze

Sprawa to zgłoszenia na policję :) tego typu umowy opłaca się przelewem aby bank obsługujący dane towarzystwo mógł sprawdzić poprawność danych z wniosku wraz z danymi osoby przelewającej pieniądze z konta. Co do samej umowy to nie musisz jej rozwiązywać bo nigdy jej nie zawarłeś. AXA to z zasady firma utworzona po to by dzięki powiązaniom z takimi doradcami - oszustami )z OPEN FINANCE jak (np  ) mogła świadomie okradać swoich klientów. Apeluję nagrywajcie tych pseudodoradców i pokazujcie ich przekręty finansowe.Jeżeli Twoje pieniądze trafiłyby do AXA to najprawdopodobniej konsultant z AXA dzwoniłbym o płatność kolejnej składki.Trzymajcie się z daleka od nich. Jeśli macie co miesiąc kasę do oszczędzania to wpłacajcie ją na lokatę. A jeśli chcecie bawić się w giełdę to to z równym skutkiem możecie kupować zupełnie przypadkowe akcje. Efekt będzie ten sam, uda się albo nie, a Wy nie będziecie musieli płacić zbójeckiej prowizji za ich "fachową" widzę finansową.Ja mam od paru lat rozwiązanie inwestycyjne z AXA i bardzo sobie chwalę. Jeżeli podejmuje się decyzję dotycząca swoich pieniędzy , to trzeba o wszystko zapytać a nie teraz narzekac jak przedszkolak.Zwrot roczny mam spokojnie na poziomie 10%, a najwazniejsza jest cierpliwośc, bo to zarobi jeszcze więcej, ale nie za 1, 2 lata tylko 8, 10 lat. Powinnes się cieszyc e masz ten produkt:) Wpłaciłem przez 5 lat już prawie 15000 zł i na minusie jestem ponad 1000 zł. Jeszcze ani razu nie wyszedłem na plus mimo że robię konwersję i alokację tak jak mi mówią pseudo fachowcy z tych funduszy !  Ostrzegam przed zakupem tej polisy. Wpłacać trzeba przez 5 lat a wybrać pieniądze dopiero po 10 latach ( jak coś na koncie zostanie jak wziąć darmowa chwilówkę). Mam zyski (różne w zależności od miesiąca,ale są)... i wiem,że bez tego płacenia co miesiąc niewiele (jeśli cokolwiek) bym odkładał, bo zawsze coś się pojawi innego (większe zakupy,jakieś p*******, wymiana tv czy cokolwiek innego)...
A tak ma to w przelewach stałych, comiesięcznych i saldo stopniowo rośnie :)

Przez ostanie 11 lat nic nie odkładałem,bo zawsze były inne wydatki, w pewnym momencie bardzo tego pożałowałem...

Teraz odkładam pieniądze i nie powiem,że wiele sobie odmawiam,bo też niewiele zarabiam,ale wiem,że pracuję też dla siebie i to mi się należy i dzięki temu uda mi się zebrać pieniądze za 10-15 lat.
Nie wiem czy wtedy będą mi potrzebne,ale wolę je mieć niż żałować,że wszystko wydawałem, bo mogę się ponownie znaleźć w nieciekawej sytuacji jak 2 lata temu (utrata pracy i ciężka choroba w rodzinie).